Udało się! Od dłuższego czasu na zapleczu trwały prace nad nową odsłoną bloga i jest! Nie obyło się bez niespodzianek, które przesunęły datę otwarcia, ale wszystko dobre, co się dobrze kończy. Oprowadzę Was po zmianach, jakie się na blogu dokonały.

Co się zmieniło w takim razie?

N° 1 : adres www

Blog przeniósł się na własną domenę www.loveforfrance.com (EDIT: aktualny adres to www.moja-alzacja.pl.) Jeśli macie go zapisanego w zakładkach, zachęcam Was do uaktualnienia danych. Byłoby – mi i Wam – żal, gdybyśmy się zgubili gdzieś w tym internetowym oceanie.

N° 2 : wygląd strony

Rozejrzyjcie się po stronie. Większość elementów zmieniła swoje miejsce, a oprócz tego doszło kilka nowych.
– W belce pod logo znajdziecie podział wpisów na kategorie.
– Francuska i angielska wersja językowa bloga (a dokładniej niektóre tłumaczone artykuły) zostały umieszczone w menu po prawej stronie.
– Tam również trafił Spis Treści z przeglądem większości blogowych artykułów oraz bardzo praktyczna zakładka Linki.
– Nowością jest zakładka Polecam, gdzie docelowo znajdą się informacje o produktach lub usługach, które mnie do siebie przekonały. Ponieważ na Waszym zaufaniu zależy mi najbardziej, możecie być pewni, że będę selektywna w swoim wyborze i nie mam zamiaru namawiać do czegoś, czego sama bym nie wybrała.
– Tagi, z których często korzystaliście (jak podpowiadają mi statystyki) zawędrowały do stopki strony.

Jeśli przy Waszej wizycie okaże się, że jakiś element się wykrzacza albo się nie klika, mimo, że powinien, proszę dajcie mi znać. Miłego zwiedzania!

N° 3 : harmonogram publikacji

Przez blisko dwa lata pisania, najczęściej publikowałam dwa razy w tygodniu. Jednak ośmiotygodniowy cykl sobotnich artykułów Alzacja polskimi oczami pokazał mi, że w tym wypadku więcej oznacza lepiej. Postanowiłam w takim razie jak najczęściej pisać dla Was trzy razy w tygodniu trzymając się takiej oto tematyki:

życiowy wtorek: artykuły wtorkowe będą obracać się wokół szerokiej tematyki  francuskiej codzienności. Krążyć będę między kuchnią, zwyczajami, wyjściami do muzeum, różnymi poradnikowymi tekstami m.in. o szukaniu pracy we Francji czy nauce języka. Do tej kategorii będą również zaliczać się wszelkie teksty o tematyce emigranckiej.

turystyczny czwartek: zwiedzanie Alzacji i innych miejsc we Francji to jedna z moich ulubionych rozrywek. Dobrze o tym wiecie, jeśli odwiedzaliście już wcześniej bloga. Czemu wybrałam czwartek na tą tematykę? Bliskość weekendu nastraja na planowanie wyjazdów. Dlaczego by Was w takim razie nie inspirować weekendowo i wakacyjnie?

serial na sobotę: Czyli wszystkie blogowe serie i cykle, jakie wymyślę. Przy okazji powiedzcie mi, jaka tematyka by Was szczególnie interesowała? Chętnie poznam Wasze zdanie!

N° 4 : logo

To element z którego jestem szczególnie dumna. Od długiego już czasu marzyłam o spójnej komunikacji wizualnej mojej strony. Bardzo szczęśliwym dla mnie zrządzeniem losu (Nieba!) na mojej drodze spotkałam Weronikę z bloga Plasterek Cytryny, która będąc jednocześnie utalentowaną graficzką postanowiła zająć się tym projektem. Ale więcej na ten temat opowiem Wam w przyszłym tygodniu. Przygotowuję artykuł o tym, jak zmiany na blogu wyglądały od strony technicznej oraz o osobach, które mi w nich pomogły najbardziej.

N° 5 : social media

Jeśli zmiany, to po całości. Moja Alzacja jest już na:

Facebook’u – ale to akurat nie nowość (Chociaż jeśli jeszcze Cię tam z jakiś powodów nie ma, gorąco zachęcam do dołączenia do naszej frankofilskiej społeczności. Nie dość, że będziesz na bieżąco ze wszystkim, co dzieje się na blogu, to zawsze na FB dzieje się trochę więcej niż na samym blogu.)

Bloglovin’ – Może się mylę, ale to narzędzie znane chyba przede wszystkim samym blogerom. Gdy dołączycie Moją Alzację do listy swoich ulubionych blogów, dostaniecie powiadomienie o każdym nowym artykule. Zaglądacie na stronę dokładnie wtedy, gdy są już nowe treści. Oszczędność czasu i bycie na bieżąco z nowymi artykułami na blogu w jednym!

Pinterest – Dawno temu założyłam konto i potem o nim zapomniałam. Przegladając zdjęcia, które zapinowałam te cztery czy pięć lat temu stwierdzam, że aż tak się nie zmieniłam. Francja od zawsze chodziła mi po głowie. Natomiast profil odświeżyłam, dodałam kilka nowych tablic i zamierzam – siebie i Was – inspirować ładnym zdjęciem od czasu do czasu.

Instagram – Chyba nie trzeba Instagrama przedstawiać, prawda? Nie wiem, jak blogerzy angażujący się we wszystkie social media znajdują na to wszystko czas, ale faktem jest, że śledząc Moją Alzację na Insta, będziecie jeszcze bliżej tych ładnych miejsc, o których Wam opowiadam.

– adres mejlowy – zmiany dotknęły również adresu mejlowego : nowy to izabela@moja-alzacja.pl. Dotychczasowy adres mejlowy również będzie aktywny, ale zachęcam korzystania z nowego.

Jak Wam się podoba blog po zmianach?