Podaruj komuś Bonjour La France pod choinkę

Ktoś z Twoich bliskich mieszka na emigracji we Francji i wciąż zmaga się z francuskim? A może myśli o – choćby tymczasowej – przeprowadzce do Francji i potrzebuje odświeżyć swój francuski? Sprezentuj mu kurs z francuskiego słownictwa dnia codziennego, Bonjour La France!

Zestawienie grudniowo-świątecznych tekstów na blogu

“Iza, jaki jarmark świąteczny poleciłabyś najbardziej?” Ostatnio kilkukrotnie odpowiadałam na podobne pytanie. Przez ostatnie sześć lat napisałam niemałą liczbę tekstów na tematy związane z alzackimi jarmarkami bożonarodzeniowymi oraz grudniowo-świąteczne. Dziś postanowiłam podsumować oraz podlinkować do wszystkich artykułów. Znajdziecie tu teksty kulturowe, językowe, wirtualne spacery po magicznych alzackich jarmarkach, przepisy kulinarne, a nawet pomysły na prezenty dla osób kochających Francję.

Czy Bonjour La France jest dla ciebie?

Często mówię, że mój kurs online do nauki francuskich słówek to językowa skrzynka z narzędziami. Chciałabym dziś rozwinąć tą myśl podsuwając kilka pomysłów na to, jak korzystać z kursu. A czytając o tym, dla kogo tworzyłam kursowe materiały i w jakich sytuacjach kurs przyda się najbardziej, dowiesz się również czy Bonjour La France jest dla ciebie. Skąd się wziął pomysł na Bonjour La France? Myśl o stworzeniu materiałów językowo-kulturowych na tematy życia codziennego przyszedł do mnie, gdy po raz kolejny opowiadałam komuś o moich początkach emigracji we Francji. Jedną z opowieści na ten temat możecie przeczytać TUTAJ.

O co chodzi z francuskim fenomenem la rentrée?

O co chodzi z tym la rentrée? O czym Ci Francuzi ciągle mówią?  Jeśli zdarzyło Ci się odwiedzać Francje w okresie między połową sierpnia a końcem września bardzo możliwe, że zadałeś sobie właśnie takie pytania. W pierwszym roku, gdy mieszkałam we Francji też przeszły mi przez głowę kilka razy. Bo początek roku szkolnego, ten magiczny pierwszy września (lub drugi czy trzeci, jeśli tak wypadnie poniedziałek) jest oczywiście dużym wydarzeniem. Ale we francuskiej wersji, to jakby więcej, bo o la rentrée mówią wszyscy, nie tylko uczniowie. Do tego w sklepach to istnie urwanie głowy i szał zakupowy. Dziś się przyjrzymy się

Jestem nowatorką. Nie znoszę się nudzić. – rozmowa z Delphine Drumez, właścicielką klubokawiarni Le Temps d’Une Pause w Miluzie

Pielęgniarka z piętnastoletnim stażem postanawia pewnego dnia rzucić pracę i założyć kawiarnię. Kawiarnię, jakiej nie widziało do tej pory miasto, w którym mieszka. Klubokawiarnię, w której pod skórą czuć rytm metropolii; w której sztuka odgrywa pierwszoplanową rolę. Wreszcie w której można odnaleźć spokój i skupienie na porządkowanie myśli nad filiżanką kawy oraz na czytanie książki siedząc na kanapie ustawionej tuż pod oszklonym prześwitem dachu. Rozmawiając z Delphine Drumez, założycielką Le Temps d’Une Pause byłam ciekawa, jaka jest historia powstania pierwszej klubokawiarni w Miluzie. A także kim i jaka jest osoba, która za tym projektem stoi. Gorąco zapraszam do lektury!

By |2020-03-10T10:57:30+01:0030 sierpnia, 2019|francuska codzienność, praca, zwiedzanie|2 komentarze

Je suis novatrice. Je n’aime pas m’ennuyer. – interview avec Delphine Drumez, gérante du café lecture Le Temps d’Une Pause à Mulhouse

Le café le Temps d’Une Pause est situé dans la rue de Moselle juste en face du célèbre MUR de Mulhouse où des artistes locaux présentent leurs créations d’art urbain. Je passais devant ce café des centaines de fois. Curieuse mais en se disant « Café lecture ? Hum, je crois que je ne suis pas assez bien coiffée / maquillée / je n’ai pas de livre avec moi en ce moment. » Oui, j’admets. J’ai des fois des préjugés bizarres.

By |2019-08-30T19:28:56+02:0030 sierpnia, 2019|francuska codzienność, zwiedzanie|2 komentarze

Apetyt na podróże miałam od zawsze. – rozmowa z Tati z bloga Poszli Pojechali

Na początku czerwca w newsletterze, który wysyłam (prawie) co tydzień w piątek napisałam: W poniedziałek spotkałam się w Colmar na kawę z Tati i Michałem z bloga Poszli Pojechali (to blog o podróżowaniu, bardzo go lubię) Przyjechali zwiedzić Alzację i z tego co mówili, bardzo im się tutaj podobało :) Parę dni później napisałam mejla do Tati: Hej, super było Was poznać, pospacerować i pogadać! Dziś rano wpadłam na pomysł, że chętnie bym Wam zadała kilka pytań do blogowej serii mini-rozmów pod tytułem ”spotkania w Alzacji”.  Nasze spotkanie w ten cykl wpisuje się idealnie :) Poszli Pojechali byli w międzyczasie w

By |2019-08-10T09:00:30+02:0010 sierpnia, 2019|zwiedzanie|0 komentarzy

Poszłam za serduchem. – rozmowa z Karoliną Banachowicz z bloga J’adore la France

Uwielbiam słuchać historii, jak ludzie trafili do Francji i jak ułożyli sobie życie pod francuskim niebem. Emigracja bardzo często wiąże się z totalnymi życiowymi zmianami. Wiele rzeczy trzeba budować od nowa. Jednocześnie bardzo często są to szczęśliwe i fascynujące opowieści o spełnionych marzeniach. Karolina Banachowicz mieszka w departamencie Dordogne i w bliskiej okolicy ma niesamowite zamki oraz inne bardzo sławne francuskie atrakcje turystyczne (z jaskinią Lascaux na czele). Z racji wykonywanego zawodu fotografa nieruchomości odwiedza niesamowite posiadłości zarówno w swoim regionie jak i w całym Heksagonie. Czytelnikom Mojej Alzacji opowiada dziś o swojej emigranckiej historii oraz tajnikach zawodu, dzięki któremu

5 super miejscówek na zwiedzanie Alzacji z dziećmi

Jeśli przyjechałeś z dzieckiem do Alzacji to na pewno rozglądasz się za miejscami, które będą ciekawe nie tylko dla Ciebie. Muszą stanowić rozrywkę również dla młodszych podróżników. No cóż, może tym razem degustacja wina nie będzie idealnym rozwiązaniem. Ale ten wpis oraz cały przewodnik tematyczny, który przygotowałam Ci pomoże zaplanować program idealny dla całej rodziny. Z myślą o rodzicach podróżujących z dziećmi do dzisiejszego artykułu wybrałam pięć miejsc, które spodobają się najmłodszym. A zadowolone dziecko, to zadowolony i spokojny rodzic, wiadomo.

Kategorie

 

Koszyk

 

 

Newsletter

Zapisz się i odbierz rozdział zimowego przewodnika za darmo!